5 starożytnych i legendarnych mieczy Azji

Żądne krwi Miecze Muramasy

Muramasa to znany japoński kowal i szermierz. Mieszkał w Japonii w okresie Muromachi, czyli około XVI wieku, i wyróżniał się tym, że założył szkołę zbrojarską nazwaną jego imieniem. Miecze Muromasa (i to nie był jeden, ale cała seria ostrzy) wyróżniały się jakością i były znane z niezwykłej ostrości, dzięki czemu były bardzo popularne w środowisku wojskowym. Muramasa to podobno cała dynastia rusznikarzy, ponieważ historycy wyróżniają kilku mistrzów pod tym imieniem. Pierwszym z nich był Senji Muramasa, którego prace znane były już w latach 60.

Legenda głosi, że ostrze Muramas jest przeklęte i zaraża noszącego szalonym pragnieniem krwi . Jeśli przez długi czas otrze się w pochwie, miecz może nawet zbuntować się przeciwko swojemu panu i zmusić go do samobójstwa, aby po śmierci znaleźć bardziej odpowiedniego wojownika. Muramasa często kontrastuje z innym znanym mistrzem, Masamune, który zostanie omówiony poniżej. Rzeczywistość jednak najprawdopodobniej nie była taka straszna: biorąc pod uwagę doskonałą jakość ostrzy, właściciel drogiego miecza prawdopodobnie wygrał walkę znacznie częściej niż chwałę magicznej broni dla produktów rodziny rusznikarzy. W feudalnej Japonii był to chyba najlepszy PR ze wszystkich możliwych opcji!

Miecze Masamune

Często mówi się, że Muramasa i Masamune byli rówieśnikami, ale jest to banalna niedokładność historyczna. Jeden z najbardziej znanych japońskich rusznikarzy żył co najmniej dwa wieki wcześniej, od 1288 do 1328, pod koniec ery Kamakury. Pracował w prowincji Sagami i zasłynął z stworzenia rewolucyjnej technologii wytwarzania miecza w XIII wieku - Sosyu . Broń japońska z tamtych czasów była krucha, ponieważ źródłem żelaza był piasek, bogaty w rudę, którą bardzo trudno jest oczyścić z zanieczyszczeń. Kucie warstwowe, w którym taśmy stalowe o różnej zawartości węgla były zespawane ze sobą i kilkakrotnie kute (tworząc 128 warstw stali), uczyniły miecze znacznie mocniejszymi. Według legendy miecze Masamune zapewniają właścicielowi spokój i ciszę, bardzo szanowane przez japońskich żołnierzy i tak niezbędne podczas prawdziwej walki. Mówią, że mistrz nawet nie podpisał swoich dzieł - i tak nikt nie mógł ich sfałszować.

Miecz siedmiozębny

Dziwne ostrze Nanatsusai-no-tachi (alias „miecz siedem ostrzy”) zostało odkryte w świątyni Shinto w Isonokami-jing w Tenri w 1945 roku. Jego kształt wskazuje, że ten miecz był najprawdopodobniej bronią ceremonialną i nie został użyty w prawdziwej bitwie: sześć ostrzy zgina się z ostrza, a najwyraźniej górna część ostrza jest uważana za „siódmy ząb”. Napis na ostrzu mówi, że miecz ten został przedstawiony cesarzowi chińskiemu przez władcę Korei. Niestety miecz był trzymany w strasznych warunkach, dlatego jego wygląd pozostawia wiele do życzenia.

Według legendy miecz ten został przedstawiony pół-mitycznej cesarzowej Dzingu. Co dziwne, archeolodzy są przekonani o prawdziwości tej legendy: wspomina ona zarówno o świątyni, jak i samym mieczu, podczas gdy wiek ostrza i historyczna data panowania Jingu pokrywają się.

Miecz Guojian

Oto jeszcze starsze, ale znacznie lepiej zachowane ostrze. Jego archeolodzy znaleźli w 1965 r. W jednym z grobowców w Chinach. Miecz jest niezwykły: przez 2500 lat (i tak naukowcy oceniają jego wiek) ostrze nie tylko nie rdzewiało, ale nawet nie stępiło: jeden badacz przeciął palec, przeciągając nad nim palec. Stop stali nierdzewnej w ostrzu i pochwie, które praktycznie nie pozwalają na dopływ powietrza, wykonały swoją pracę doskonale i nie pozwoliły na zepsucie artefaktu.

Według najpopularniejszej wersji właścicielem miecza był Guojian, jeden z władców królestwa Yue. Według legendy uważał ten miecz za jedyną broń stojącą w całej swojej kolekcji, a jego piękno zostało „stworzone przez wspólny wysiłek Ziemi i Nieba”. Cóż, chiński van zdecydowanie miał dobry gust.

Miecz Zwycięstwa

Ten miecz jest jedną z królewskich regali Tajlandii, uosabiającą potęgę militarną i autorytet monarchy. Długość ostrza wynosi 64, 5 cm, a waga w pochwie wynosi 1, 9 kg. Szczelina między ostrzem a rękojeścią jest ozdobiona złotą inkrustacją przedstawiającą boga Wisznu na koniu na ogromnym ptaku Garuda. Legendy mówią, że w 1784 r. Rybacy z Kambodży złapali ten miecz w jeziorze Tonle Sap i podarowali go królowi Ang Yengowi, który z kolei postanowił przedstawić miecz swemu mrocznemu władcy Tajlandii, Ramie I. Gdy tylko miecz został dostarczony do Bangkoku, z siedmiu Siedem jasnych piorunów uderza w miasto z różnych stron.

Phra Saeng Khan Chaiyasi (Phra Saeng Khan Chaiyasi) oznacza „Mądrość Króla” i służy jako przypomnienie, że pan musi mądrze rządzić swoimi poddanymi. Rama Zrobiłem wspaniałą pochwę na miecz ze złota inkrustowanego diamentami i innymi kamieniami szlachetnymi.

Zalecane

Naukowcy udowodnili poprawność Nietzschego
2019
Jak zmieni się technologia w XXIII wieku: Anno 2205
2019
Nowa generacja SUV-a Tiger: pierwsze szczegóły
2019