Dlaczego potrzebujesz klimatyzacji: przetestuj dysk Philips HU 5930/10

Lekarze twierdzą, że dla komfortowego życia w pomieszczeniu należy utrzymywać wilgotność na poziomie około 40–60%. Ponadto w czasie upałów wilgotność powinna być nieco wyższa niż w niskich temperaturach. W rzeczywistości wymagania GOST dotyczące wilgotności wewnętrznej są brane pod uwagę podczas projektowania i budowy, aw samych domach sam układ, umieszczenie okien i grzejników pomaga utrzymać komfortową wilgotność (chociaż oczywiście nie w pełni to zapewnia). W starych budynkach normy są różne, a materiały zmieniły swoje właściwości na przestrzeni lat, i było wiele napraw - ogólnie GOST pozostały gdzieś z tyłu, a wilgotność w mieszkaniu jest dziełem samego najemcy.

Część 1. Dlaczego potrzebujesz nawilżacza?

Czym właściwie jest wilgotność? Wielu szczerze wierzy, że 40% wilgotności oznacza, że ​​powietrze wokół to 40% wody. Rozczaruj cię: nie, w żadnym wypadku. Gdyby to była prawda, nie potrzebowalibyśmy płuc, ale skrzela.

W rzeczywistości wilgotność jest absolutna i względna. Absolut to tylko ilość pary wodnej w jednym metrze sześciennym powietrza, mierzona wg / m3. W życiu codziennym rzadko używamy tego wskaźnika. Ale wilgotność względna jest taki sam procent, stosunek aktualnej wilgotności bezwzględnej do maksymalnej możliwej w tych warunkach. Ostatni wskaźnik zależy od temperatury. Na przykład w temperaturze 20 ° C metr sześcienny powietrza może pomieścić 17, 3 grama pary wodnej, a w temperaturze 30 ° C - już 30, 4 grama. Dlatego wilgotność względna zależy nie tylko od wartości bezwzględnej w momencie pomiaru, ale także od temperatury.

Zależność ilości pary wodnej od temperatury powietrza
Temperatura t ° C−30−20−100102030405060
Maksymalna wilgotność bezwzględna fmax, (g / m³)0, 290, 812.14.89, 417, 330, 451, 183130

Dolna granica wilgotności w salonie wynosi 30%, a jednocześnie osoba już czuje się sucha. Jest to szczególnie widoczne zimą, gdy okna są zatkane, a baterie działają. Wilgotność spada nawet poniżej dopuszczalnego minimum. Dla dziecka wskaźnik 30% jest na ogół obarczony - błona śluzowa wysycha, ciało traci wilgoć, skóra, w szczególności niemowlę, może zacząć się odklejać i tak dalej. Uważa się więc, że w pokoju dziecinnym konieczne jest utrzymanie wilgotności względnej co najmniej 50%. Oprócz, jak powiedzieliśmy powyżej, wskaźnik ten jest wygodny dla dorosłych. Okazuje się, że nie możesz żyć bez nawilżacza.

Nawilżacz to urządzenie, które odparowuje wodę ze zbiornika i nasyca powietrze parą wodną. Istnieje kilka konstrukcji nawilżaczy. Klasyczna wersja nazywa się zimna lub adiabatyczna . Podstawą jego systemu jest mokry nabój, przez który powietrze jest napędzane przez wentylator. Skuteczność zimnych nawilżaczy nie jest bardzo wysoka, ale mogą one „samoregulować”: im wyższa wilgotność, tym mniej wydajne urządzenie działa, utrzymując stałą wilgotność bez elektronicznych elementów sterujących.

Płukanie powietrzem: widok ogólny Urządzenie jest raczej nieporęczne: należy rozumieć, że ze względu na obecność filtrów jest około dwa razy większe niż konwencjonalny nawilżacz. Z drugiej strony jest przystojny. Nawet na mojej historycznej podłodze wygląda całkiem nieźle.

W przemyśle moc zimnego nawilżacza zwykle nie wystarcza i stosuje się inny system - nawilżacz parowy . W rzeczywistości jest to coś w rodzaju dużego czajnika, podgrzewającego wodę do wrzenia i intensywnie odparowującego ją w pomieszczeniu. Takie urządzenie może w możliwie najkrótszym czasie podnieść wilgotność względną do 100%, dlatego konieczne jest wyposażenie w higrostat i regulator, który pozwala ustawić żądaną wilgotność. Oczywiście nadmierna wilgotność jest równie niebezpieczna jak nadmierna suchość - ale za pomocą urządzeń parowych można sztucznie utrzymać poziom wilgotności, który jest niewygodny dla ludzi, ale wymagany do zadań technicznych. Na przykład takie urządzenia są stosowane w fabrykach, w rolnictwie, w muzeach, gdzie precyzyjnie ustawiony i kontrolowany poziom wilgotności jest bardzo ważny dla bezpieczeństwa eksponatów. Istnieją również domowe nawilżacze parowe - są uważane za skuteczne i wygodne, ale wymagają średnio znacznie więcej energii niż zimne - około 150 W w porównaniu do 20-30. Ponadto, podobnie jak inne grzejniki elektryczne, są niebezpieczne dla dzieci: dziecko może ulec poparzeniu lub porażeniu prądem. Nowoczesne modele mają osłonę ochronną i wytwarzają „zimną” parę o temperaturze około 50 stopni, ale nadal producenci zalecają powstrzymywanie się od modeli parowych w domu, w którym są dzieci poniżej drugiego roku życia.

Wreszcie istnieją ultradźwiękowe nawilżacze, które „wybijają” mikrokropelki z wody za pomocą ultradźwięków. Tworzą więc mgłę, która rozprzestrzenia się w pomieszczeniu. Ultradźwiękowe nawilżacze mogą utrzymać określony poziom wilgotności, osiągnąć dowolną, nawet bardzo wysoką wydajność, a jednocześnie są „zimne” i kompaktowe - to znaczy, że jest to wyjątkowo idealna „maszyna” do domu.

Jednak ultradźwiękowe nawilżacze mają wyraźną wadę. Faktem jest, że woda z kranu, którą wlewamy do zbiornika, zawiera wiele zanieczyszczeń. Niekoniecznie szkodliwe - może to tylko sól. Para wytwarzana w nawilżaczu jakoś osiada na różnych powierzchniach w mieszkaniu. Na przykład podczas korzystania z gadżetu ultradźwiękowego moja polerowana na czarno szafka w korytarzu została pokryta cienką białą powłoką w ciągu jednego dnia. Filtracja wody pomaga tylko częściowo, a jedynym lekarstwem na to jest użycie wody destylowanej. Które musisz kupić za pieniądze, na przykład w sklepach z częściami samochodowymi. Biorąc pod uwagę natężenie przepływu wody destylowanej, po prostu nie masz dość.

I ten problem rozwiązuje się, myjąc powietrze.

Część 2. Mycie powietrzem: system zaawansowany

W rzeczywistości mycie powietrza jest hybrydą dwóch urządzeń: nawilżacza i oczyszczacza powietrza. Lub można powiedzieć: nawilżacz ze zintegrowanym systemem filtracji. Zasada działania różni się od opisanych opcji. Zlew nie rozpyla wody ani pary w powietrzu. Zasysa powietrze, przepuszcza je przez filtr, nawilża i wypuszcza już w postaci „gotowej”, czyli oczyszczonej i o określonym poziomie wilgotności. Wydawałoby się - idealny schemat. Ale podczas testowania zlewu pojawiło się kilka pułapek, które należy wziąć pod uwagę przy zakupie. Ale przede wszystkim.

Przed nami jest zaawansowany model Philips HU 5930/10, który na pierwszy rzut oka wydaje się dość drogi (średnio 25 000 rubli). Ale jeśli przestudiujesz rynek, cena będzie absolutnie średnia - istnieją znacznie droższe modele z tymi samymi wskaźnikami technicznymi. Samo mycie powietrza jest droższe niż konwencjonalny nawilżacz ze względu na koszty systemu filtracji. Jeśli kupisz osobny nawilżacz i oddzielny oczyszczacz powietrza, wydobywa się mniej więcej taka sama ilość.

Zbiornik wody jest usunięty.

Główny filtr stosowany w firmie Philips nazywa się Nano Protect (w rzeczywistości jest to filtr HEPA podobny do tego stosowanego w nowoczesnych odkurzaczach) i skutecznie zatrzymuje drobny kurz o wielkości do 0, 02 mikrona; Całkowita powierzchnia filtra wynosi 1, 17 m2. Nie są to hasła reklamowe: kiedy promień słońca uderza przez okno, po użyciu pyłu HU 5930/10 leci znacznie mniej, jest to zauważalne nawet gołym okiem. Oczywiście powietrza nie można uczynić idealnie czystym i przezroczystym, ponieważ zawsze znajdują się źródła kurzu - obszary pod łóżkami i sofami, na szafkach i tak dalej. Ale ogólnie stężenie pyłu spada bardzo zauważalnie. Nie mam żadnych zwierząt domowych, ale jestem pewien, że jeśli masz w domu psa lub kota, jest to na ogół niezbędny gadżet. Niestety, trudno jest porównać skuteczność prania z innymi filtrami powietrza, na przykład elektrostatycznymi - tutaj nie potrzebujesz testu konsumenckiego, ale test laboratoryjny z pomiarem stężenia zanieczyszczeń powietrza i dynamiki czasowej tej zmiany.

Zbiornik ma niewielką wadę: polewanie wodą, nie można go postawić na dnie zlewu lub wanny, należy go utrzymać na wadze, ponieważ dno nie jest płaskie.

Ponadto zużycie energii można przypisać premii - tylko 11 W, to mniej niż jakakolwiek żarówka, nawet oszczędność energii. W porównaniu do stu watów nawilżaczy parowych, zajmuje tylko mało miejsca.

Przejdźmy teraz do nawodnienia i jego szczególnych cech.

Część 3. Doświadczenie operacyjne: pułapki

Na pierwszy rzut oka mycie wydaje się bardzo prostym urządzeniem. Wkładasz wtyczkę do gniazdka, naciskasz przycisk zasilania, wlewasz wodę do zbiornika - i praca się rozpoczęła. Sterowanie jest również proste: trzy prędkości wentylatora do wyboru, trzy opcje ustawionej wilgotności (40–50–60%), a także tryb automatyczny (70%, a urządzenie wybiera prędkość wentylatora w zależności od aktualnej wilgotności).

Ale nagle okazuje się, że nie wszystko jest takie proste. W małym pokoju konsekwentnie testowałem prosty chiński nawilżacz i zaawansowany technologicznie zlew Philips, a pierwszy „ustawił” wilgotność od 30 do 46% w ciągu 2 godzin, a zlew w 6 godzin ledwie osiągnął 35%. Myślałem nawet, że jest uszkodzony (lub powiedzmy, że czujnik się zepsuł). Zmusiło mnie to do przeprowadzenia szeregu eksperymentów - i odkryłem wiele interesujących właściwości prania, które nie są opisane w instrukcji, ale które, jak się okazało, są dużo pisane na forach internetowych.

Zasada działania Przepuszczając dwa filtry (drugi jest „mokry”), powietrze jest wyrzucane przez wentylator odśrodkowy.

Technologia nawilżania firmy Philips nosi nazwę NanoCloud . Jest to obrotowy filtr, stale nawilżany przez zanurzenie dolnej części w zbiorniku z wodą. Powietrze jest wdmuchiwane przez pory filtra, odbierając oprócz wilgoci dodatkowy stopień filtracji. Technologia ta eliminuje pojawienie się pleśni lub patogennych mikroorganizmów, które namnażają się w środowisku wodnym, ponieważ woda w powietrzu u wylotu jest rozdrobniona na - w najprawdziwszym tego słowa znaczeniu - nanokropelki. Prawdopodobieństwo, że wilgoć osiądzie gdzieś w stężeniu wystarczającym do powstania pleśni, jest po prostu zero, a powietrze ma jednocześnie wystarczający stopień wilgotności.

Z powyższego możemy wywnioskować, że dzięki systemowi oczyszczania powietrza i radykalnie odmiennej zasadzie nawilżania od innych typów, mycie powietrzem jest prawie jedynym nawilżaczem odpowiednim dla alergików.

Wydaje się, że jest to idealne rozwiązanie, które pod każdym względem przewyższa inne nawilżacze (nie ma osadu, powietrze nie wydaje się przesycone wodą). Ale druga strona jest bezpośrednią konsekwencją zalet NanoCloud.

Zwykły nawilżacz głupio rozprasza wodę. W postaci pary, w postaci małych kropli - to nie ma znaczenia. Dlatego szybko, aktywnie nawilża i spada, ze względu na większy rozmiar, nie wsiąka w meble ani zasłony i nie rozlewa się po dużej powierzchni. Dlatego umieszczając ultradźwiękowy nawilżacz w pobliżu łóżka i ustawiając go na 60%, możesz być pewien: za półtorej godziny wilgotność w promieniu kilku metrów wyniesie 60%. Nawet jeśli są luki. Nawet jeśli otworzysz okno. W odległym rogu pokoju 30% może pozostać niewygodnych, ale potrzebujesz wilgoci w swoim lokalnym miejscu zamieszkania, prawda?

I to w rzeczywistości jest filtr nawilżający. Wewnątrz urządzenia obraca się powoli, a jego dolna część jest stale w kąpieli z wodą. Aromaty można dodawać do wody.

Zlew powietrza stopniowo przepuszcza powietrze z całego pomieszczenia. Dlatego też higrometr mechaniczny w dowolnej części pomieszczenia pokaże plus lub minus tę samą wilgotność. Szybkość nawilżania nie jest jednocześnie zbyt wysoka, ponieważ woda jest rozdrobniona na części o prawie molekularnym poziomie, które wraz z cząsteczkami gazu wnikają do mebli i przedmiotów wewnętrznych, „pobierając” wilgoć bezpośrednio z powietrza. Ale - równomiernie. Jest to kwestia wyznaczania celów: raki są małe, ale trzy lub duże, ale pięć (pamiętasz taką miniaturę Kartseva?)

Drugim punktem jest uszczelnienie przestrzeni. Jeśli w oknie z podwójnymi szybami jest nawet niewielka szczelina wentylacyjna, wilgotność wzrośnie niezwykle powoli, ponieważ przepływ nawilżonego powietrza z umywalki wytrzyma przepływ suchego powietrza z ulicy. Nawilżacze parowe i ultradźwiękowe nie boją się: jakim są powietrzem, bezpośrednio je nawilżają. Ale umywalka zasadniczo opiera się przepływowi suchego powietrza. Jeśli nie masz okien z podwójnymi szybami, ale zwykłe drewniane ramy, całkowicie zapomnij o umywalce: straci ona wydajność w stosunku do dowolnego innego systemu.

Część 4. Brać czy nie brać?

Mycie powietrzem to gadżet o wąskim przeznaczeniu. Jak każdy nawilżacz lub oczyszczacz powietrza, jego zalety i wady są w przybliżeniu równe w proporcjach, a to, która miska waży cięższe, zależy całkowicie od twoich potrzeb.

Jakie mycie powietrza przewyższa tradycyjny nawilżacz:

+ pełni funkcję oczyszczacza powietrza, odsłaniając około 99% zanieczyszczeń i pyłu;

+ równomiernie, ale nie „strefowo” nawilża powietrze w pomieszczeniu;

+ biała tablica nie tworzy się z niego i jest bezpieczna dla dzieci;

+ ma bardzo niskie zużycie energii.

W przypadku, gdy mycie powietrzem traci tradycyjny nawilżacz:

- nawilża znacznie wolniej niż model ultradźwiękowy lub parowy;

- jest wrażliwy na pęknięcia w oknach, otwarte drzwi i ogólnie wycieki w pomieszczeniu;

- jest bardziej nieporęczny niż konwencjonalne nawilżacze;

- jest droższy, ale wynika to z dodatkowej funkcjonalności.

Reszta myjni samochodowej gra na równych zasadach: tryby nawilżania, automatyczne osiąganie z góry określonego poziomu, ochrona przed dziećmi (chociaż, szczerze mówiąc, dwuletnie dziecko łatwo zorientuje się, jak się obejść), włącznik i wyłącznik w danym momencie.

Aby wziąć lub nie wziąć - zdecyduj sam.

Zalecane

Naukowcy udowodnili poprawność Nietzschego
2019
Jak zmieni się technologia w XXIII wieku: Anno 2205
2019
Nowa generacja SUV-a Tiger: pierwsze szczegóły
2019