Dolne kopalnie: najniebezpieczniejsza broń morska

Dlaczego więc na morzu kopalnie nabrały tak dużego znaczenia? Chodzi o wartość i znaczenie każdego statku. Liczba okrętów wojennych w dowolnej flocie jest ograniczona, a utrata nawet jednego może radykalnie zmienić sytuację operacyjną na korzyść wroga. Okręt ma wielką siłę ognia, znaczną załogę i może wykonywać bardzo poważne zadania. Na przykład Brytyjczycy tonący w Morzu Śródziemnym tylko jednego tankowca pozbawili czołgi Rommela zdolności do poruszania się, co odegrało dużą rolę w wyniku bitwy o Afrykę Północną. Dlatego eksplozja jednej miny pod okrętem podczas wojny odgrywa znacznie większą rolę niż na ziemi eksplozje setek min pod czołgami.

„Rogata śmierć” i inni

W oczach wielu osób kopalnia morska to duża rogata czarna kula zamontowana na kablu kotwicznym pod wodą lub unosząca się na falach. Jeśli przechodzący statek dotknie jednego z „rogów”, nastąpi eksplozja, a następna ofiara pójdzie odwiedzić Neptuna. Są to najczęstsze kopalnie - kotwiczny wstrząs galwaniczny. Mogą być instalowane na dużych głębokościach i mogą stać przez dziesięciolecia. To prawda, że ​​mają znaczną wadę: można je łatwo znaleźć i zniszczyć - włok. Mały statek (trałowiec) ciągnie za sobą włok, który wpadając na kabel kopalni, przerywa go i kopalnia wyłania się, po czym zostaje wystrzelona z armaty.

Ogromne znaczenie tych dział morskich skłoniło projektantów do opracowania wielu min innych konstrukcji - trudnych do wykrycia, a jeszcze trudniejszych do zneutralizowania lub zniszczenia. Jednym z najciekawszych rodzajów takiej broni są bezdotykowe kopalnie dna morskiego.

Taka kopalnia leży na dole, więc nie można jej wykryć i zaczepić zwykłym włokiem. Aby kopalnia zadziałała, wcale nie musisz jej krzywdzić - reaguje ona na zmianę pola magnetycznego Ziemi przez statek przepływający nad kopalnią, na hałas śmigieł, szum szumu maszyn, na spadek ciśnienia wody. Jedynym sposobem radzenia sobie z takimi kopalniami jest użycie urządzeń (włoków), które symulują prawdziwy statek i wywołują eksplozję. Ale zrobienie tego jest bardzo trudne, zwłaszcza, że ​​bezpieczniki takich kopalni są zaprojektowane tak, że często potrafią odróżnić statki od włoków.

W latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku oraz podczas II wojny światowej kopalnie takie były najbardziej rozwinięte w Niemczech, które straciły całą flotę na mocy traktatu wersalskiego. Stworzenie nowej floty jest zadaniem wymagającym wielu dziesięcioleci i ogromnych wydatków, a Hitler zamierzał podbić cały świat błyskawicznie. Dlatego brak statków został zrekompensowany przez kopalnie. W ten sposób można było ostro ograniczyć mobilność wrogiej floty: miny zrzucane z samolotów zamkniętych statków w portach, nie pozwalały innym statkom docierać do portów, zakłócały żeglugę w niektórych obszarach i określonych kierunkach. Zdaniem Niemców, pozbawiając Anglię żeglugi morskiej, możliwe było spowodowanie głodu i dewastacji w tym kraju, a tym samym uczynienie Churchilla bardziej przychylnym.

Opóźniony strajk

Jedną z najciekawszych kopalni bezdotykowych na dole była LMB - Luftwaffe Mine B (opracowana z Niemiec i aktywnie używana podczas II wojny światowej przez lotnictwo niemieckie) (kopalnie zainstalowane ze statków są identyczne z lotnictwem, ale nie mają urządzeń zapewniających dostarczanie powietrza i zrzut z dużych wysokości i przy dużych prędkościach). Kopalnia LMB była najbardziej masywną ze wszystkich niemieckich min bezdotykowych na dnie morskim zainstalowanych z samolotów. Był tak udany, że niemiecka marynarka wojenna wzięła go do użytku i zainstalowała ze statków. Wersja morska kopalni została oznaczona LMB / S.

Niemieccy eksperci rozpoczęli opracowywanie LMB w 1928 r., Aw 1934 r. Był on gotowy do użycia, chociaż niemieckie siły powietrzne wprowadziły go do użytku dopiero w 1938 r. Zewnętrznie przypominający bombę powietrzną bez wzmocnienia ogona, został zawieszony z samolotu, po zrzuceniu spadochronu został otwarty spadochron, który zapewnił kopalni prędkość opadania 5-7 m / s, aby zapobiec silnemu uderzeniu w wodę: korpus kopalni był wykonany z cienkiego aluminium (późniejsze serie tłoczony wodoodporny karton), a mechanizmem wybuchowym był złożony obwód elektryczny z zasilaniem bateryjnym.

Gdy tylko kopalnia oderwała się od samolotu, zaczęła działać mechaniczna bezpiecznik pomocniczy LH-ZUS Z (34), który po siedmiu sekundach ustawił ten bezpiecznik w pozycji bojowej. 19 sekund po dotknięciu powierzchni wody lub ziemi, jeśli w tym momencie kopalnia nie pojawiła się na głębokości większej niż 4, 57 m, bezpiecznik rozpoczął eksplozję. W ten sposób kopalnia obroniła się przed nadmiernie ciekawskimi wrogami deminerów. Ale jeśli kopalnia osiągnie określoną głębokość, specjalny mechanizm hydrostatyczny zatrzymał zegar i zablokował działanie bezpiecznika.

Na głębokości 5, 18 m inny hydrostat uruchomił zegar (UES, Uhrwerkseinschalter), który zaczął odliczać czas przed postawieniem kopalni w pozycji bojowej. Ten zegar z wyprzedzeniem (podczas przygotowywania min) można ustawić na czas od 30 minut do 6 godzin (z dokładnością do 15 minut) lub od 12 godzin do 6 dni (z dokładnością do 6 godzin). Tak więc główne urządzenie wybuchowe nie zostało natychmiast ustawione w pozycji bojowej, ale po określonym czasie, zanim kopalnia była całkowicie bezpieczna. Dodatkowo w mechanizm tego zegarka można wbudować hydrostatyczny nieusuwalny mechanizm (LiS, Lihtsicherung), który eksplodował kopalnię, próbując ją usunąć z wody. Po upływie ustalonego czasu zamknęli kontakty i rozpoczął się proces ustawiania min w pozycji bojowej.

Na rysunku pokazano minę LMB wyposażoną w urządzenie wybuchowe AT-1. Obudowa przedziału spadochronu jest przesunięta, aby pokazać ogon kopalni. Błyszczące płyty w ogonie kopalni nie są jednostkami ogonowymi, ale rurką rezonatorów obwodu akustycznego niskiej częstotliwości. Między nimi pierścień do spadochronu. W górnej części korpusu znajduje się jarzmo w kształcie litery T do zawieszania min do samolotu.

Śmierć magnetyczna

Najbardziej interesującą rzeczą w kopalniach LMB jest bezdotykowe urządzenie wybuchowe, które strzela, gdy wrogi statek pojawi się w strefie wrażliwości. Pierwszym z nich było urządzenie firmy Hartmann und Braun SVK, które otrzymało oznaczenie M1 (alias E-Bik, SE-Bik). Reagował na zniekształcenie ziemskiego pola magnetycznego w odległości do 35 m od kopalni.

Sama zasada odpowiedzi M1 jest dość prosta. Zwykły kompas jest używany jako zamknięcie obwodu. Jeden drut łączy się ze strzałką magnetyczną, drugi jest przymocowany, powiedzmy, do znaku „Wschód”. Warto przynieść stalowy przedmiot do kompasu, ponieważ strzałka odbiega od pozycji „północnej” i zamyka łańcuch.

Oczywiście technicznie magnetyczne urządzenie wybuchowe jest bardziej złożone. Przede wszystkim, po dostarczeniu energii, zaczyna dostrajać się do pola magnetycznego Ziemi, które jest obecnie dostępne w tym miejscu. Uwzględnia to wszystkie obiekty magnetyczne (na przykład stojący obok niego statek), które znajdują się w pobliżu. Ten proces trwa do 20 minut.

Kiedy wrogi statek pojawi się w pobliżu kopalni, urządzenie wybuchowe zareaguje na zniekształcenie pola magnetycznego i ... kopalnia nie wybuchnie. Będzie spokojnie tęsknić za statkiem. Obsługuje to urządzenie obsługujące wiele urządzeń (ZK, Zahl Kontakt). Po prostu zmieni kontakt śmierci o jeden krok. I takie kroki w urządzeniu wielości urządzenia wybuchowego M1 mogą wynosić od 1 do 12 - kopalnia nie trafi w określoną liczbę statków, a pod następną eksploduje. Odbywa się to w celu skomplikowania pracy wrogich statków trałowych. Wykonanie włoka magnetycznego nie jest trudne: wystarczy prosty elektromagnes z tratwą holowaną za drewnianą łodzią. Ale ile razy włok będzie musiał być ciągnięty podejrzanym kanałem, nie jest znane. A czas ucieka! Okręty wojenne są pozbawione możliwości działania w tym obszarze. Kopalnia jeszcze nie wybuchła, ale już wypełnia swoje główne zadanie zakłócania działań wrogich statków.

Czasami zamiast miernika wielokrotności wstawiano do kopalni zegar z Pausenuhr (PU), który okresowo włączał i wyłączał urządzenie wybuchowe zgodnie z danym programem na 15 dni - na przykład 3 godziny włączenia, 21 godzin przerwy lub 6 godzin włączenia, 18 godzin przerwy itp. Tak więc trałowcy mogli czekać tylko na maksymalny czas pracy UES (6 dni) i PU (15 dni), a dopiero potem rozpocząć trałowanie. Przez miesiąc wrogie statki nie mogły płynąć tam, gdzie musiały.

Obwód LMB III

Uderz w dźwięk

Niemniej jednak magnetyczne urządzenie wybuchowe M1 już w 1940 r. Przestało zadowalać Niemców. Brytyjczycy desperacko walczyli o uwolnienie wejść do swoich portów, wykorzystując wszystkie nowe środki trałowania magnetycznego - od najprostszych po te zainstalowane w samolotach nisko latających. Udało im się znaleźć i rozbroić kilka min LMB, wymyślili urządzenie i nauczyli się oszukiwać ten bezpiecznik. W odpowiedzi na to w maju 1940 r. Niemieccy górnicy wprowadzili na rynek nowego Dr. Hell SVK - A1, reaguje na dźwięk śmigieł statku. I to nie tylko hałas - urządzenie działało, jeśli hałas ten miał częstotliwość około 200 Hz i podwoił się w ciągu 3, 5 s. To właśnie ten hałas powoduje, że okręt wojenny o dużej prędkości ma wystarczająco duże przemieszczenie. Bezpiecznik nie zadziałał na małe naczynia. Oprócz wymienionych powyżej urządzeń (UES, ZK, PU) nowy bezpiecznik został wyposażony w urządzenie samozniszczące do zabezpieczenia przed manipulacją (Geheimhaltereinrichtung, GE).

Ale Brytyjczycy znaleźli dowcipną odpowiedź. Zaczęli instalować śruby na lekkich pontonach, które obracały się od nadciągającego przepływu wody i symulowały hałas statku wojennego. Ponton w długim holowniku ciągnął motorówkę, na śmigła, na które kopalnia nie zareagowała. Wkrótce brytyjscy inżynierowie wymyślili lepszy sposób: zaczęli wkręcać takie śruby w dziób samych statków. Oczywiście zmniejszyło to prędkość statku, ale miny nie wybuchły pod statkiem, ale przed nim.

Typ krążownika „Kirov” Pojemność: 8600 ton // Długość: 1, 91 m // Szerokość: 18 m // Prędkość: 35 węzłów // Uzbrojenie: 9 dział 180 mm | 8 dział 100 mm | 10 dział 37 mm | 12 ciężkich karabinów maszynowych | 2 trzytorowe wyrzutnie torped | 170 minut

Następnie Niemcy połączyli bezpiecznik magnetyczny M1 i akustyczny A1, uzyskując nowy model MA1. Ten bezpiecznik jest wymagany do jego działania, oprócz zniekształcania pola magnetycznego, a także hałasu śrub. Fakt, że A1 zużywał zbyt dużo mocy, skłonił projektantów do podjęcia tego kroku, więc baterie wystarczały na 2 do 14 dni. W MA1 obwód akustyczny w pozycji gotowości został odłączony od zasilania. Początkowo obwód magnetyczny zareagował na wrogi statek, który zawierał czujnik akustyczny. Ten ostatni zamknął również łańcuch wybuchowy. Czas walki w kopalni wyposażonej w MA1 był znacznie dłuższy niż w wyposażonej A1.

Ale niemieccy projektanci nie poprzestali na tym. W 1942 roku Elac SVK i Eumig opracowali urządzenie wybuchowe AT1. Ten bezpiecznik miał dwa obwody akustyczne. Pierwszy nie różnił się od obwodu A1, ale drugi reagował tylko na dźwięki o niskiej częstotliwości (25 Hz), pochodzące ściśle z góry. Oznacza to, że do działania kopalni nie wystarczył tylko hałas śmigieł, bezpieczniki bezpiecznika musiały uchwycić charakterystyczny szum pracy silników statku. Bezpieczniki te zaczęto instalować w kopalniach LMB w 1943 r.

Próbując oszukać saperów sojuszników, Niemcy w 1942 r. Zmodernizowali bezpiecznik magnetyczno-akustyczny. Nowa próbka nosiła nazwę MA2. Oprócz hałasu śmigieł statku w nowości uwzględniono również hałas śmigieł trałowca lub symulatorów. Jeśli wykryła hałas śrub wydobywających się jednocześnie z dwóch punktów, wówczas wybuchowy łańcuch został zablokowany.

Kolumna wody

W tym samym czasie w 1942 roku firma Hasag SVK opracowała bardzo interesujący bezpiecznik, oznaczony jako DM1. Oprócz zwykłego obwodu magnetycznego bezpiecznik ten był wyposażony w czujnik reagujący na spadek ciśnienia wody (wystarczyło tylko 15–25 mm słupa wody). Faktem jest, że podczas przemieszczania się w płytkiej wodzie (na głębokości 30–35 m) śruby dużego statku „wciągają” wodę z dołu i wyrzucają ją z powrotem. Ciśnienie w szczelinie między dnem statku a dnem morskim nieznacznie maleje i właśnie na to reaguje czujnik hydrodynamiczny. Tak więc kopalnia nie zareagowała na przepływające małe łódki, ale wybuchła pod niszczycielem lub większym statkiem.

Ale do tego czasu Alianci nie mieli problemu z przełamaniem blokady kopalni na Wyspach Brytyjskich. Niemcy potrzebowali wielu min, aby chronić swoje wody przed statkami aliantów. Podczas długich wędrówek lekkie trałowce sojuszników nie mogły towarzyszyć okrętom wojennym. Dlatego inżynierowie znacznie uprościli projekt AT1, tworząc model AT2. AT2 nie był już wyposażony w żadne dodatkowe urządzenia, takie jak urządzenia wielokrotności (ZK), urządzenia nieusuwalne (LiS), urządzenia przeciwsabotażowe (GE) i inne.

Pod koniec wojny niemieckie firmy zaproponowały dla kopalni LMB bezpieczniki AMT1, które miały trzy obwody (magnetyczny, akustyczny i niskiej częstotliwości). Ale wojna nieuchronnie się kończyła, fabryki zostały poddane potężnym nalotom sojuszniczym i nie było już możliwości organizacji produkcji przemysłowej AMT1.

Artykuł „Uderzenie spod wody” został opublikowany w czasopiśmie Popular Mechanics (nr 3, marzec 2008).

Zalecane

8 niesamowitych rekordów świata
2019
Pod hipnozą: prawda i mity o hipnozie
2019
Dope Abundance: Eat - Don't Want To!
2019