Homeopatia: medycyna rozpuszczona

Podobne do polubienia

Początek XIX wieku nie był najlepszym czasem na medycynę. Era środków antyseptycznych rozpocznie się dopiero w latach 60. XIX wieku, promieniowanie rentgenowskie otworzy swoje promienie w odległym 1895 r., Ale na razie medycyna klasyczna leczy za pomocą upuszczania krwi, chlorku rtęci, kauteryzacji i innych metod, które dziś można by najlepiej określić jako „ludową” medycynę, a co najgorsze zostanie uznany za znachor.

Christian Friedrich Samuel Hahnemann (1755–1843) otrzymał klasyczne wykształcenie medyczne na uniwersytecie w Lipsku. Zaczynając ćwiczyć, szybko zdał sobie sprawę, że większość metod współczesnej medycyny jest dla niego bezwartościowa. W 1790 tłumaczył z angielskiego pracę brytyjskiego chemika, farmakologa i lekarza Williama Cullena Materia medica. To właśnie ta praca wyznaczyła kierunek dalszych poszukiwań Hahnemanna.

Po przeprowadzeniu serii eksperymentów na sobie, a następnie na swoich pacjentach, Hahnemann doszedł do wniosku, że substancje lecznicze powodują takie same zjawiska w organizmie, jak choroby, przeciwko którym działają te leki. W ten sposób uzasadnił praktycznie zasadę znaną nawet starożytnej medycynie: Simila similibus curantur („Podobny jest traktowany jak”). Nazywał swoją naukę - homeopatią, wprowadził także termin allopatia, co oznaczało leczenie lekami wywołującymi objawy przeciwne do objawów choroby.

W rosyjskiej nomenklaturze specjalizacji wymagających wyższej i podyplomowej edukacji medycznej i farmaceutycznej homeopatia jest nieobecna. Dekret rządu RF w sprawie licencjonowania medycznej działalności homeopatii również nie; istnieje klauzula dotycząca prac (usług) dotyczących „stosowania tradycyjnych metod medycyny”. Ogólnie rzecz biorąc, wszystkie leki są podzielone na trzy kategorie - oficjalne, tradycyjne (pijawki, homeopatia, ziołolecznictwo) i nietradycyjne (coś, co nie mieściło się w ramach poprzedniej kategorii).

Oznacza to wyraźnie, co następuje: jeśli cebula powoduje łzawienie i obfite wydzielanie śluzu z nosa, preparat cebuli nadaje się do leczenia przeziębienia, któremu towarzyszą dokładnie te same objawy. W XIX wieku okazało się to proste: zdrowej osobie zaoferowano trochę czasu na wypicie określonej substancji. Zapisał wszystko, co mu się przydarzyło, wszystkie jego odczucia. Ponadto Hahnemann obserwował go i robił notatki. Rodzaj bazy danych został skompilowany. Następnie, gdy pojawił się pacjent, podobne objawy „przedarły się” w tej bazie danych i znaleziono substancję, która je spowodowała. To stało się lekarstwem.

Patent tygodnia: szczepionka przeciw ospie

Siódma woda

W trakcie eksperymentów Hahnemann doszedł również do wniosku, że rozcieńczona substancja okazuje się być bardziej skutecznym lekiem niż jest, ale w dużych dawkach. Jeśli przypomnisz sobie, że miałeś do czynienia z arsenem, chlorkiem rtęciowym, chininą, nie powinieneś być zaskoczony. Rzeczywiście, rozcieńczony arszenik zaszkodzi osobie znacznie mniej; rzeczywiście będzie znacznie lepszy niż pacjent otrzymujący skoncentrowaną truciznę. Tak więc pojawił się kolejny punkt teorii Hahnemanna - hodowla lub potencja. Każde uzyskane rozcieńczenie powinno być energicznie wstrząśnięte, aby lepiej wymieszać i namoczyć wodę w „duchu medycyny”.

W praktyce homeopatycznej rozcieńczenia są dziesiętne, gdy wielokrotne kolejne rozpuszczanie początkowego substratu odbywa się w stosunku 1:10 (D), setnych 1: 100 ©, tysięcznych 1: 1000 (M) i pięćdziesięciu tysięcznych (LM) 1:50 000. Najczęściej występują C i D. Liczba po literach łacińskich jest numerem seryjnym rozcieńczenia: na przykład C12 jest dwunastym setnym rozcieńczeniem. Okazuje się, że C12 wygląda następująco: 1 ml pobrano z wyjściowego roztworu substancji i dodano do niego 99 ml wody, a następnie energicznie wstrząsano. Z powstałego roztworu pobrano 1 ml i dodano do niego 99 ml wody, ponownie wstrząśniętej. I tak w sumie 12 razy.

Zgodnie z zaleceniem WHO w sierpniu 2009 r. Szefowie specjalistycznych oddziałów Światowej Organizacji Zdrowia po raz pierwszy wyraźnie przedstawili swoje stanowisko w sprawie homeopatii. Przedstawiciele Voice of Young Science Network, międzynarodowej organizacji młodych lekarzy, zapytali o stosowanie środków homeopatycznych w leczeniu zakażeń HIV, grypy, malarii, gruźlicy i biegunki u dzieci. Podano jednoznaczną odpowiedź: nie zalecono.

Hahnemann podsumował swoje doświadczenia w obszernej pracy Organon of Medical Art (pierwsze wydanie - 1810), którą zredagował i przedrukował pięć razy, szósta edycja została wydana po śmierci założyciela homeopatii. Ta książka stała się biblią homeopatów i punktem wyjścia do rozprzestrzeniania się homeopatii na całej planecie. Należy zauważyć, że początkowo nauczanie to było bardziej postępowe niż reszta medycyny tamtych czasów. W przeciwieństwie do zwykłych lekarzy homeopaci przywiązywali dużą wagę do duchowego składnika choroby, schematu leczenia i odżywiania. Jednak wraz z nagromadzeniem nowej wiedzy medycyna alopatyczna (zgodnie z terminologią Hahnemanna) zrobiła duży krok naprzód pod koniec XIX wieku, a homeopatia pozostała na dawnych pozycjach, zmieniając się w dość nieprzyjemną opozycję dla lekarzy. Amerykańskie Stowarzyszenie Medyczne (AMA) zostało utworzone w 1847 r. Głównie w celu zorganizowanej opozycji wobec homeopatów.

Zasada leczenia podobnych odgrywała rolę w rozwoju medycyny klasycznej. Przykładem jest szczepienie: chorobie zapobiega się poprzez wprowadzenie osłabionego lub zabitego patogenu do organizmu ludzkiego. Ale zasada nieskończonych rozcieńczeń (do najnowszego wydania Hahnemanna osiągnęła maksymalne moce, uznając je za najpotężniejsze i najskuteczniejsze) nie uzyskała naukowego potwierdzenia.

Dlaczego homeopatia nie leczy

A teraz o tym, czego Hahnemann nie wiedział i nie mógł wiedzieć. Będzie dotyczył rozcieńczeń w kontekście późniejszych poglądów fizyki i chemii na temat natury materii. Weź najczęstszą sól kuchenną. Jak wiemy dzisiaj, jego masa cząsteczkowa wynosi 58, 44, czyli 58, 44 g soli (jeden mol) zawiera zaokrąglone 6, 022 x 1023 cząsteczki NaCl.

Teraz zrobimy homeopatyczne rozcieńczenia z soli. Do roztworu wyjściowego weź jeden litr wody i rozcieńcz w nim 58, 44 g chlorku sodu. Teraz mamy litr wody, w której unosi się 6, 022 x 1023 cząsteczek naszej soli.

Przygotowujemy setki rozcieńczeń oznaczonych literą C. Aby przygotować pierwsze setne rozcieńczenie (1C), pobieramy 10 ml roztworu wyjściowego i dodajemy do niego 990 ml czystej wody. Oznacza to, że liczba cząsteczek przy każdym nowym rozcieńczeniu jest zmniejszana 100 razy.

W praktyce otrzymujemy: rozcieńczenie 1C zawiera 6, 022 x 1021 cząsteczek NaCl, rozcieńczenie 10C - już 6022 cząsteczki. W rozcieńczeniu 11C można wykryć 60 cząsteczek NaCl, ale w rozcieńczeniu 12C tylko 0, 6 cząsteczki. Innymi słowy, istnieje tylko 60% szans, że jedną cząsteczkę substancji początkowej można znaleźć w 12C. Gdzieś tutaj leży granica między przynajmniej niektórymi teoretycznymi uzasadnieniami, dlaczego środki homeopatyczne mogą działać. W przyszłości będziemy rozpuszczać wodę z wodą w nieskończoność, ponieważ istnieją rozcieńczenia 30 ° C, 100 ° C, 200 ° C i jeszcze więcej.

W rzeczywistości fakt ten pozostaje największą przeszkodą dla osób o sceptycznym nastawieniu. Nawet jeśli okazuje się, że 1 cząsteczka substancji czynnej znajduje się w 12С, to dlaczego powinna działać, a nie cząsteczki zanieczyszczeń, które są obfite w jakiejkolwiek wodzie? Dlaczego sód i chlor, jak w naszym przykładzie, nie zawierają magnezu, wapnia, fosforu i cętkowanych substancji organicznych? W końcu są znacznie więcej.


Uspokój się!

Wiele chorób ustępuje samoistnie, przynajmniej przeziębienie.

Groszek zamiast hamburgerów. Nawet w przypadku niektórych postaci raka opisano spontaniczne regresje. Wiele chorób może doprowadzić do remisji poprzez zwykłe dostosowanie diety - a prawdziwi lekarze, którzy poszli do homeopatii z powodu braku pieniędzy, przepisują krople lub groszek w taki sposób, że pacjent będzie musiał zrezygnować z niektórych rodzajów produktów lub zmienić swój styl życia, sen, pracę i rytm odpoczynku i itd.

Sugestia leczenia. Nie należy lekceważyć efektu placebo (wewnętrzne ustawienie wyleczenia), szczególnie u pacjentów sugerowanych. Cała galaktyka tak zwanych chorób psychosomatycznych doskonale nadaje się do korekcji homeopatycznej. W oficjalnej medycynie metodę tę nazywa się psychoterapią krzyżową, aw homeopatii rolę podmiotu odgrywają te same groszki lub krople.

I kot jest zadowolony. Klasyczny argument zwolenników homeopatii brzmi: „działa na dzieci i zwierzęta, ale nie znają placebo”. Tak, w rzeczywistości trudno jest wyobrazić sobie auto-sugestię u trzymiesięcznego dziecka lub kota. Ale jeśli się nad tym zastanowić, działa tutaj również efekt psychoterapii. W końcu byłeś spięty, zdenerwowany, podekscytowany, zdezorientowany, zły. Po wizycie u homeopaty, który zapewnił cię o skuteczności przepisanego przez niego leczenia, stali się spokojni i spokojni. Czy naprawdę uważasz, że dziecko lub zwierzę tego nie poczuje? W tym samym czasie możesz wypić go z roztworem czegokolwiek w dowolnej hodowli, w rzeczywistości twoi rodzice lub właściciele go wyleczyli. Oczywiście można po prostu powiedzieć: „Uspokój się!”. Ale magiczny rytuał z badaniem, pisaniem recepty i wytwarzaniem leku, który z pewnością pomoże, jest znacznie bardziej skuteczny.

Hahnemann wyjaśnił, że „duch medycyny” jest przekazywany, jego współcześni wyznawcy trzymają się „pamięci wody”. Jednak ani jeden, ani drugi nie wytrzymają żadnej krytyki. Rzeczywiście, w polu elektromagnetycznym możliwe jest „budowanie” cząsteczek wody w określonej kolejności. Tylko tyle, że jakiś czas po usunięciu pola wracają do swojego początkowego stanu chaosu. Niektóre z nich to nano lub mikrosekundy.

Jak sprawdzić

Ale może po prostu nie wiemy czegoś o wszechświecie? Oczywiście wiele wciąż nie jest znanych. Dawno, dawno temu ludzie byli przekonani, że komunikacja radiowa przez Atlantyk jest niemożliwa, nie wiedząc, że fale radiowe odbijają się od atmosfery i aby je odbierać, nie trzeba być w polu widzenia. Kilkaset lat temu Ziemię ogólnie uważano za płaską.

Niemniej jednak radio nadal działa i można to zweryfikować. Ale z jakiegoś powodu homeopatii nie można zweryfikować. Najstarsze i najbardziej szanowane czasopismo medyczne The Lancet wielokrotnie publikowało recenzje prac na temat homeopatii, które pochodzą z 2005 roku. I zawsze pojawiało się ciekawe zdjęcie. Jeśli plan badań został zakłócony, to przejawiał się słaby, ale wciąż pozytywny efekt homeopatii, nieznacznie przekraczający granice błędu statystycznego. Jeśli nie było błędów, zarówno homeopatia, jak i placebo miały w przybliżeniu taki sam wpływ na pacjentów.

Tymczasem zestaw narzędzi weryfikacyjnych już istnieje, znajduje się w arsenale medycyny opartej na dowodach. Jest to specyficzny zestaw wymagań dla badań klinicznych, pozwalający oddzielić ziarno od plew. Wiele preparatów i technik alopatycznych, czasem dość dobrze znanych, nie przeszło przez tygiel takiego testu. To samo dotyczy ogólnie medycyny alternatywnej, a zwłaszcza homeopatii. Nie udowadniając, że masowa homeopatia działa. Przynajmniej jeszcze nie.

Dlaczego Homeopatia leczy

Medycyna oparta na dowodach jest oczywiście dobra. Ale z drugiej strony mamy wiele przykładów, kiedy po zwróceniu się do homeopatów ludzie zostali wyleczeni. I często z takich ran, z którymi „oficjalni” lekarze nie mogli sobie poradzić.

Na przykład podczas epidemii cholery w Londynie (XIX wiek) śmiertelność w szpitalu homeopatycznym była trzy razy niższa niż w normalnym. A w naszych czasach nie ma stu osób, którym pomagali homeopaci. Jaki jest powód Czy byli to jacyś inni „słuszni” wyznawcy Hahnemann? Wcale nie Istnieje kilka przypadków, w których lekarz homeopatyczny jest rzeczywiście bardzo pomocny.

Weźmy przykład londyńskiej cholery. Medycyna klasyczna nie wiedziała wtedy, jak poradzić sobie z tą chorobą, dlatego też pacjenci byli leczeni za pomocą upuszczania krwi, arsenu, rtęci i innych strasznych leków i metod, z których wielu zmarło przed cholerą. Ale w szpitalu homeopatycznym nie zrobili tego, dali czystą wodę - och, przepraszam, środki homeopatyczne. W rezultacie wielu ludzi przeżyło.

Obecnie ta zasada również działa. Nie wszyscy okręgowi pediatrzy posiadają inteligencję Dr. House. Ponadto w ciągu 12 minut przewidzianych na pierwszą wizytę pacjenta praktycznie nie można dowiedzieć się o nim niczego, jak dotknąć, sondować i słuchać. Czy widziałeś kiedyś ogromne kolejki w klinikach homeopatycznych lub słyszałeś zwrot „homeopata okręgowa”? Nie Homeopaci pracują w sektorze prywatnym, więc mogą sobie pozwolić na dwie godziny na zebranie wywiadu i wywiad z pacjentem. Corny mają więcej informacji o pacjencie niż ich miejscy bracia z polikliniki w szlafroku. Dlatego odsetek błędów diagnostycznych - w liczbach bezwzględnych - homeopatów będzie mniej. Ale jeśli spróbujesz zagrać w grę i zamienić się miejscami, nie jestem pewien, czy „alternatywni” lekarze będą wyglądać równie genialnie.


Błąd pamięci

Zaczęli mówić o „pamięci wody” w latach 80., po publikacji pracy francuskiego immunologa Jacquesa Benveniste w autorytatywnym czasopiśmie naukowym Nature. Zespół ekspertów, który przybył do laboratorium naukowca, stwierdził, że opisane przez niego eksperymenty nie zostały odtworzone, obliczenia statystyczne były niewiarygodne, a niektórzy z jego współautorów zostali opłaceni przez jednego z największych producentów środków homeopatycznych. W rezultacie, zamiast nagrody Nobla, dr Benvenist natychmiast otrzymał dwie nagrody Ignobla (nagroda parodii dla antynauki). Nowy przypływ zainteresowania zapamiętywaniem wody powstał w wyniku pracy „Doktora medycyny alternatywnej” z japońskiego Masaru Emoto. Tym razem jednak nie było żadnych anty-nagród. Jego eksperymentów również nie można było powtórzyć, ale odtwarzalność jest głównym kryterium eksperymentu naukowego. Ponadto wystarczy podłączyć prostą logikę. Dlaczego woda „zapamiętuje” informacje o tej konkretnej substancji czynnej, a nie na przykład o moczu brachiozaura, którym była kilka milionów lat temu? James Randy, amerykański iluzjonista i informator, wiele lat temu ogłosił, że jego fundusz zapłaci milion dolarów każdemu, kto wykaże się dowolną zdolnością paranormalną, w tym zdolnością do niezawodnego i dokładnego odróżnienia homeopatycznego rozwiązania od zwykłej wody. Nagroda wciąż nie została odebrana.

Małe sztuczki

Homeopaci bardzo starannie dobierają pacjentów. Zapalenie płuc, zapalenie migdałków podniebiennych, ropne zapalenie ucha środkowego, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych - rozsądny homeopata nie będzie miał z tym wszystkim kontaktu. Z tego samego powodu nigdy nie słyszałeś, że jakiś pacjent po ciężkiej operacji homeopatycznej zmarł później podczas resuscytacji homeopatycznej. Dlatego homeopaci nigdy nie będą mieli etykiety „zabójcy doktora”, radzi sobie ze wszystkim, co jest zabrane. Tylko dlatego, że ma wybór, że lekarz nie ma na przykład karetki pogotowia.

Inną techniką jest stosowanie medycyny alopatycznej. Na przykład w przypadku problemów skórnych przepisywany jest klasyczny groszek homeopatyczny, a receptę wydaje się z przepisaniem jakiejś maści z cynkiem i innymi sprawdzonymi i naprawdę działającymi rzeczami. Jednocześnie kładziony jest nacisk na groszek, ich odbiór jest opisany bardzo szczegółowo, do godzin i minut, wyjaśniono, które produkty można łączyć z którymi, a nie, ale maść jest wspomniana mimochodem. Ponadto groszek należy pić, na przykład miesiąc zgodnie ze złożonym schematem, a maść należy rozmazać przez pięć dni (a przy tej chorobie nie jest to wymagane). Po zniknięciu problemu, co dokładnie pacjent uzna za lekarstwo na niego? Pytanie retoryczne.

Nawiasem mówiąc, idea połączenia medycyny konwencjonalnej z homeopatią rozwinęła zupełnie nowy kierunek, homotoksykologię, zwaną „nowoczesną homeopatią”. Jego założycielem jest Hans Heinrich Rekeveg, który sformułował teorię homotoksyn („ludzkich toksyn”) w latach 40. XX wieku. Znaczna liczba gotowych „homeopatycznych” preparatów sprzedawanych w naszych czasach jest zasadniczo homotoksykologiczna, to znaczy taśma przenośnikowa wytwarzana przez wymyślną mieszaninę substancji czynnych. Klasyczni homeopaci hahnemańscy witali nowość z wrogością, ponieważ naruszono jedną z podstawowych zasad - indywidualny wybór i ręczne przygotowanie leków. W Rosji jedną z metamorfoz tej teorii była doktryna „żużla”, z której należy „oczyścić”.

Cóż, ostatnią sztuczką z arsenału pozbawionych skrupułów przedstawicieli wszelkich gałęzi i dziedzin medycyny jest znalezienie nieistniejącej choroby, a następnie odważnie ją wyleczyć.

Jednak to nie lekarstwo leczy pacjenta, ale lekarza. Jeśli jest kompetentnym specjalistą, w rzeczywistości nie jest tak ważne, jak dokładnie się nazywa. Jeśli homeopata wysyła kobietę z torbielą jajnika do ginekologa, a otyłość pokarmowa jest leczona groszkiem, który, co dziwne, nie jest w żaden sposób kompatybilny z mąką i tłustymi potrawami, jest to zaszczyt i pochwała dla takiego homeopaty, to on jest prawdziwym lekarzem. А если гомеопат требует отказаться от антибиотиков при гнойном процессе или предлагает лечить разведениями малярию, туберкулез, диарею у детей или ВИЧ-инфекцию — то это врач в разведении 1 на 10200 и гнать его нужно от пациентов чем дальше, тем лучше. Впрочем, это правило с небольшими изменениями и дополнениями касается врача любой специальности — как официально признанной, так и «альтернативной». Главное, чтобы соблюдался основной принцип работы всех медиков, незыблемый еще со времен Гиппократа: «Primum non nocere! Прежде всего не навреди!»

Artykuł został opublikowany w czasopiśmie Popular Mechanics (nr 10, październik 2009 r.). Czy podoba ci się ten artykuł?

Najciekawsze wiadomości ze świata nauki: nowe odkrycia, zdjęcia i niesamowite fakty w Twojej poczcie. Okej Zgadzam się z regulaminem witryny Dziękujemy. Wysłaliśmy wiadomość e-mail z potwierdzeniem na Twój adres e-mail.

Zalecane

Najszybszy samochód elektryczny na świecie: 1,5 sekundy do 100 km / h!
2019
Serpent Gorynych and urka: Roll the field. Pole minowe
2019
Jak zbudowana jest największa wywrotka
2019