Maska, znam cię!: Historia maski przeciwgazowej

Twórczość francuskich projektantów wyróżnia się pewną gracją. W opracowaniu wykorzystano najnowsze technologie projektowania komputerowego i najnowszą antropometrię

Atak na wieżowce 11 września zrodził modę na niestandardowe maski przeciwgazowe w Nowym Jorku. Na zdjęciu maska ​​przeciwgazowa ze szpitala św. Wincentego, zaprojektowana w celu ochrony przed chemicznymi i biologicznymi atakami terrorystów

Najlepsi saperzy ze wszystkich wojen, psy, również potrzebują ochrony chemicznej. Jedna z ostatnich psich masek gazowych pozwala zwierzęciu dobrze widzieć, ale nie wdycha zatrutego powietrza

Jednym z najnowszych osiągnięć amerykańskiej myśli wojskowej jest maska ​​przeciwgazowa dla zmotoryzowanej piechoty. Nowoczesna technologia reprezentowana przez gniazdo mikrofonu

Mówią, że pierwsza maska ​​przeciwgazowa dla dzieci w postaci Myszki Miki została namalowana przez samego Walta Disneya po japońskim ataku na Pearl Harbor. Pomysł przetrwał do dziś.

Duża przemysłowa maska ​​przeciwgazowa PPF-95 w czasach radzieckich znajdowała się w biurze prawie każdego dużego szefa

31 maja 1915 r. Niemcy przeprowadzili pierwszy atak gazowy na front rosyjski na rzece Ravce w pobliżu Woły Shidłowskiej. Zielonkawa chmura, która pojawiła się nad okopami około 3:30 rano, została pomylona z dobrze znaną zasłoną dymną, po której nastąpił atak. Dlatego rezerwy zostały zaostrzone, a linia naprzód wzmocniona. Na część 217 pułków Kowrowskiego i 218 Pułków Gorbatowskiego 55. Dywizji Piechoty najbardziej ucierpiał gaz. Pierwszy z tych pułków został praktycznie zniszczony. Jego straty wyniosły 16 oficerów i 2147 żołnierzy. Drugi pułk stracił dziewięciu oficerów i 894 żołnierzy. Łączne straty w całym sektorze frontu wyniosły od siedmiu do ośmiu tysięcy, z czego około dwóch tysięcy osób zmarło następnego dnia.

Po tym ataku gazowym rozpoczęła się gorączkowa działalność wielu organizacji zajmujących się wynalazkiem i produkcją wszelkiego rodzaju masek gazowych. Sugerowano wszystko, co może wymyślić wyrafinowany ludzki umysł. Na przykład ogniska. Według wynalazców ciepło wytworzone podczas ich spalania może podnieść chmurę gazu do górnej atmosfery i przejdzie przez rowy. Planowano także wystrzelić chmurę gazu ogniem artylerii i broni, rozproszyć ją eksplozjami petard, ustawić śmigła wprawiane w ruch potężnymi silnikami przed okopami, tarcze zwilżone maską gazową. Wreszcie zaproponowano różne pistolety natryskowe (sterowanie hydrauliczne), które rozpylają maskę gazową w chmurze gazu. Biuro Najwyższego Kierownika Jednostki Sanitarno-Ewakuacyjnej z entuzjazmem przyjęło pomysł lokalnych wynalazców - wykorzystanie moczu jako środka ochrony przed gazami. Wiele oficjalnych instrukcji zawierało legendę o cudownych właściwościach moczu. Zalecany był do impregnacji mokrych masek, a także szalików i płaszczy, które miały za zadanie otoczyć twarz podczas ataków gazowych.

Środki przeciwko gazom

Prince A.P. Oldenburgsky, który w tym czasie zajmował stanowisko najwyższego szefa jednostki sanitarno-ewakuacyjnej, zwany chemikiem generałem V.N. Ipatiev, który w tym czasie był przewodniczącym komisji zamówień na materiały wybuchowe w Głównej Dyrekcji Artylerii, aby wyjaśnić kwestie dotyczące opracowania środków przeciwko gazom. Dokładnie ustalono, że 31 maja 1915 r. Niemcy użyli chloru, w związku z czym nakreślono plan rozbudowy odpowiednich zakładów produkcji chloru, aby odpowiedzieć Niemcom w ciągu czterech do pięciu miesięcy. Krótko przed tym omówiono także kwestię produkcji fosgenu do napełniania muszli w zakładzie w Iwanowie w Gondurinie. Teraz możemy zdecydowanie stwierdzić, że rosyjscy naukowcy po raz pierwszy zaproponowali szereg najważniejszych toksycznych substancji (fosgen, kwas cyjanowodorowy, chloropikryna). Kolejny krok księcia A.P. Oldenburgsky w tej dziedzinie był skierowany do organizacji kobiecych (instytutów, gimnazjów, stowarzyszeń charytatywnych itp.) Z wezwaniem do rozpoczęcia masowej produkcji masek z gazy. Każda organizacja, w jakikolwiek sposób związana z produkcją masek, starała się oferować swój własny typ. Ponieważ początkowo nie istniała kontrola jakości masek, wielu organizacjom udało się wyprodukować znaczną liczbę masek według próbek wymyślonych lokalnie.

Błąd chemików

Przy produkcji impregnacji do masek początkowo popełniono duży błąd chemiczny. Faktem jest, że w pierwszym okresie wojny chemicznej maski były impregnowane roztworem hiposiarczynu bez dodatku sody. Z kolei kwas siarkowy i chlorowodorowy powstały w wyniku reakcji podosiarczynu i chloru reagowały z podfosiarczynem z wydzieleniem dwutlenku siarki, który dostał się do dróg oddechowych z powietrzem przepływającym przez maskę. Pod koniec 1915 r., Kiedy armia była w większości wyposażona w mokre maski, okazało się, że Niemcy używali fosgenu. Impregnacja masek hiposiarczynem wcale nie gwarantowała ochrony przed fosgenem, dlatego zaczęli szukać specjalnych środków do impregnacji maski. A wkrótce na spotkaniu Moskiewskiej Komisji Eksperymentalnej V.M. Gorbatenko opisał narzędzie znalezione w Moskiewskiej Szkole Technicznej do impregnacji mokrych masek w celu ochrony przed fosgenem - urotropiną, uzyskane po raz pierwszy przez A.M. Butlerov w 1860 roku. Testy nowej impregnacji zawierającej urotropinę przyniosły dobre wyniki, a do końca wojny w Rosji już ustalono produkcję znacznych ilości urotropiny. Założenia dotyczące możliwości zastosowania kwasu cyjanowodorowego na szczęście się nie ziściły.

Jak aparaty ortodontyczne wyprostują zęby: szybkie wideo

Rosyjskie umysły

W historii wojny chemicznej, a zwłaszcza w historii rozwoju masek gazowych, rosyjscy naukowcy odegrali wyjątkową rolę. Wiadomo, że nauka w Rosji, a zwłaszcza chemia, już na wysokim poziomie w XIX wieku. Zarówno w okresie przedwojennym, jak i podczas wojny 1914–1918 wśród rosyjskich profesorów było wielu wybitnych światowej sławy naukowców. Większość z nich od samego początku wojny była w jakiś sposób zaangażowana w pracę nad instrukcjami różnych organizacji obronnych.

W czerwcu 1915 r. N.D. Zelinsky w tym czasie pracował w Piotrogrodzie jako szef Centralnego Laboratorium Ministerstwa Finansów, gdzie wpadł na pomysł wykorzystania węgla do ochrony przed gazami. Zetknięcie się z charakterem jego działalności z produkcją alkoholu, w którym węgiel był od dawna wykorzystywany do oczyszczania surowego surowca, N.D. Zelinsky miał do dyspozycji różnego rodzaju węgle i po przeprowadzeniu odpowiednich eksperymentów odkrył, że węgiel jest rzeczywiście potężnym narzędziem do pochłaniania toksycznych gazów. Szczególnie dobre właściwości w tym zakresie wykazał tak zwany węgiel „aktywny”, to znaczy poddany wtórnemu wypalaniu, po tym, jak węgiel ten został już użyty do oczyszczania alkoholu. Wstępne eksperymenty z węglem przeprowadzono w laboratorium Ministerstwa Finansów. Siarka została spalona w pustym pomieszczeniu, a kiedy stężenie dwutlenku siarki osiągnęło poziom, na którym niemożliwe było wejście do pomieszczenia bez maski przeciwgazowej, ludzie weszli do niego ze zużytymi bandażami z gazy, pomiędzy warstwami, na których owinięto drobnoziarnisty węgiel. Oczywiście dobre wyniki uzyskano tylko wtedy, gdy zapewniono tak ciasne dopasowanie do twarzy. Następnie N.D. Zelinsky po raz pierwszy donosi o narzędziu, które znalazł na spotkaniu Komisji Maski Gazowej w Rosyjskim Towarzystwie Technicznym w Piotrogrodzie, a 12 sierpnia złożył oświadczenie w sprawie węgla na nadzwyczajnym posiedzeniu Moskiewskiej Komisji Eksperymentalnej. W swojej wiadomości N.D. Zelinsky zwraca uwagę, że ochronne działanie węgla jest uniwersalne, a poza tym w Rosji jest wystarczająca ilość węgla. Komisja postanowiła natychmiast rozpocząć testowanie maski przeciwgazowej. Pudełko tej maski gazowej miało prostokątny kształt, w którego górnej części przylutowano gumowy hełm Kummant z procesem wycierania okularów. W pudełku znajdowały się cienkie metalowe siatki, między którymi umieszczono aktywowany zgodnie z metodą N.D. Żelinski węgiel. Oddychaniem w tej masce gazowej był wahadło, to znaczy wdech i wydech przeprowadzono przez filtr węglowy. Maskę przeciwgazową noszono na boku i dość łatwo ustawiono w pozycji do walki.

Produkcja

Tak więc do listopada 1915 r. Było już jasne, że węgiel jest najlepszym sposobem ochrony przed gazami. Na początku lutego 1916 r. Królowi pokazano ochronne właściwości maski przeciwgazowej, a mimo to kwestia zamawiania masek przeciwgazowych nie postępowała. Ten przykład charakteryzuje wspólną cechę wielu instytucji w Rosji, w której często osobisty interes kierowników działów był całkowicie i często preferowany przez zdrowy rozsądek. Pierwsze zamówienie na masek gazowych Zelinsky w ilości 200 tysięcy sztuk wydano w marcu 1916 r. Pod naciskiem Sztabu Generalnego, z pominięciem Komitetu Chemicznego. Do produkcji węgla wykorzystano piece magazynów wina Skarbu Państwa nr 1 w Moskwie i nr 4 w Piotrogrodzie, a także moskiewskie i petrogradzkie zakłady gazowe. Ale tylko wtedy, gdy wynalazek N.D. Zelinsky był sprzedawany w Anglii i Niemczech, masowe maski gazowe zaczęły być produkowane w Rosji w dużych partiach. Jednak nawet po tak spóźnionym uznaniu przez N.D. Zelinsky nie otrzymał ani grosza za swój wynalazek.

Komentarz Popular Popularics

Jak często dzieje się z historią odkryć, istnieją różne punkty widzenia na pewne fakty historyczne. Według niektórych raportów, 31 maja 1915 r. Niemcy nie używali chloru (był w użyciu na długo wcześniej), ale mieszaninę chloru z fosgenem. Według innych fosgen został po raz pierwszy użyty właśnie przeciwko wojskom rosyjskim, a Francuzi najpierw zastosowali mieszaninę kwasu cyjanowodorowego z trichlorem arsenu. Najwyraźniej nowoczesna maska ​​przeciwgazowa została wynaleziona w 1912 r. Przez amerykańską Garret Morgan. To prawda, że ​​miał on chronić strażaków i inżynierów zmuszonych do pracy w toksycznym środowisku. Jeśli chodzi o ochronę przed zarazą, najwyraźniej pierwsze próby podjęli naukowcy nawet w XVII wieku. Pierwszy amerykański patent na „urządzenie chroniące przed światłem” otrzymał w 1849 r. Lewis Haslet. Niemiecki Alexander Drager opatentował swój projekt maski przeciwgazowej w Ameryce w 1914 roku.

Dlatego nie ma prawdopodobnej odpowiedzi na pytanie: „Kto wynalazł maskę gazową?”

Artykuł został opublikowany w czasopiśmie Popular Mechanics (nr 11, listopad 2003). Zastanawiam się, jak działa reaktor jądrowy i czy roboty mogą zbudować dom?

Wszystko o nowych technologiach i wynalazkach! Okej Zgadzam się z regulaminem witryny Dziękujemy. Wysłaliśmy wiadomość e-mail z potwierdzeniem na Twój adres e-mail.

Zalecane

NASA przetestowała silnik jonowy
2019
Automatyczny edytor zdjęć: jak poprawić zdjęcia
2019
„Yuri Dolgoruky” wydał „Mace” na morzu: wideo
2019