Zbiorniki miotacza ognia

Najczęstszym nieporozumieniem związanym ze zbiornikami miotacza ognia jest to, że maksymalne obrażenia są zadawane wrogowi bezpośrednio podczas strzału. Tak nie jest. Pod tym względem najbardziej niebezpieczny jest efekt - palna mieszanka, która pokryła bardzo znaczny obszar, pali się jeszcze długo po strzale, a następnie spala wszystko, co osiągnie. Zatem czołg miotacza ognia jest bardzo skuteczny przeciwko pojazdom opancerzonym. Płynne, łatwo płynące mieszanki penetrują najmniejsze szczeliny i są w stanie „wypalić” zbiornik wroga od wewnątrz. Najwyraźniej załoga nie ma już strasznej śmierci.

Innym popularnym nieporozumieniem jest to, że czołg miotacza ognia najczęściej nie ma innej broni (z wyjątkiem karabinu maszynowego). Oczywiście istnieje wiele czołgów, w których miotacz ognia jest główną bronią. Ale w produkcji masowej częściej pojawiały się modele, w których miotacz ognia był tylko dodatkową bronią wraz z tradycyjnym działem.

Po naciśnięciu spustu zapalnik uruchamia się, dostarczając małą pochodnię ognia tuż przed odpowietrzeniem dyszy. Po około 0, 2 s napięcie jest przykładane do elektrycznego zapłonu naboju proszkowego. Ciśnienie gazów proszkowych wzrasta. Po osiągnięciu 15 kgf / cm2 zawór iglicowy zaczyna się poruszać, oddzielając komorę cieczy i dyszę, a przy ciśnieniu 50 d 75 kgf / cm2 strumień jest wyrzucany, zapalając się z wyraźnie zapalonej pochodni zgniatacza. Po strzale bęben obraca się, a tłok wpada na swoje miejsce - w rzeczywistości jest to zasada obrotu. 1 - miotacz ognia; 2, 4 - reflektory światła podczerwonego; 3 - antena stacji radiowej; 5 - lufa pistoletu; 6 - hamulec wylotowy.

Z bronią czy bez?

Typowym przykładem jest sowiecki „Obiekt 483”, stworzony pod kierownictwem Aleksandra Morozowa na podstawie T-54B. Opracowany w 1959 r. Czołg ten był wyposażony w miotacz ognia prochowego OM-250 i miał szalony zasięg ognia (do 270 m) z rozpyleniem strumienia 30 m. Ale taki zasięg wiązał się z ogromnym zużyciem palnej mieszanki - około 100 litrów na strzał. Musiałem poświęcić działo, część zbiorników paliwa, wewnętrzną przestrzeń dla załogi, aby „wpasować” do wnętrza zbiornika zestaw zbiorników o łącznej pojemności 1600 litrów. Zatem w najbardziej idealnym scenariuszu amunicja wystarczała na 15-16 rund, po których „Obiekt 483” zamienił się w prawie nieuzbrojony pojazd bojowy i został zmuszony do „ucieczki” z pola bitwy.

Miotacz ognia: 7 - dysza; 8 - korpus zaworu; 9 - cylinder; 10 - bęben komorowy; 11 - tylna pokrywa; 12 - zawór zwrotny; 13 - rura wlotowa; 14 - zawór gazowy.

Dlatego spośród maszyn opracowanych w latach 50. XX wieku, oprócz głównego uzbrojenia armatniego, oprócz miotacza ognia zastosowano dodatkowo miotacz ognia: najpierw OT-54, nieco później - TO-55. Ten ostatni okazał się zaskakująco doskonałym czołgiem - tak wygodnym i niezbędnym, że po wejściu do służby w 1961 r. (Partia próbna została już wykonana) zniknął z wojska dopiero w 1993 r.!

Morderczy Lotos: co Siły Powietrznodesantowe zastąpią haubicę Brak

Jeśli porównamy TO-55 z „Object 483”, wówczas zalety pierwszego są oczywiste. Po pierwsze, uzbrojenie: pomimo zainstalowania miotacza ognia ATO-200 czołg nie stracił klasycznego działa, 100 mm działa D-10T2S. Po drugie, pojemność zbiorników na palną mieszankę wyniosła zaledwie 460 litrów, ale jednocześnie zużycie na strzał zmniejszyło się do 35 litrów, co oznacza, że ​​zbiornik mógł wyrzucać swój „palny charakter” 12-14 razy, nieco mniej niż „Obiekt 483”. Wreszcie, TO-55 miał zdolność automatycznego strzelania, to znaczy, że w rzeczywistości mógł dostarczać palną mieszaninę w sposób ciągły, a nie w partiach. A zasięg strzału był bardzo przyzwoity - 200 m.

Wizualnie TO-55 różni się od T-55 tylko dyszą miotacza ognia, która wystaje z prawej strony pistoletu i małą klapą do tankowania z mieszaniną bezpośrednio pod nim.

Tak więc, tworząc „Obiekt 483” już po dość udanym „pięćdziesięciu pięciu”, projektanci zdali sobie sprawę, że trzykrotny wzrost zużycia mieszanki na strzał nie jest po prostu wart świeczki: zasięg nie wzrasta zbytnio, a zbiornik poważnie traci śmiertelną siłę - z powodu awarii z pistoletu jako głównej broni. Tak czy inaczej, TO-55 okazał się idealnym czołgiem miotacza ognia armii radzieckiej i jednym z najlepszych takich pojazdów na świecie. I było ich całkiem sporo.

Pneumatyka czy proch?

Pomimo tego, że podczas pierwszej wojny światowej mówiono o instalowaniu miotacza ognia w samochodzie pancernym, zaczęło się to ćwiczyć dopiero na początku lat 30. XX wieku. To sowieccy projektanci po raz pierwszy stworzyli i wprowadzili do masowej produkcji podobną maszynę (HT-26, 1932), a na początku Wielkiej Wojny Ojczyźnianej opracowano kilkanaście i pół różnych modeli, większość z nich na tej samej podstawie. Do 1941 r. W ZSRR wyprodukowano około 1500 chemikaliów - jednak nie wszyscy „dotarli” na wojnę. Na przykład z 75 czołgów HT-37 tylko 10 przetrwało przed wybuchem działań wojennych - pozostałe zostały przekształcone z powrotem w zbiornik podstawowy.

OT-130 (1935) - jeden z najnowszych czołgów miotaczy ognia oparty na modelu T-26 z 1933 r. Zdjęcie z muzeum w Kubince. Pierwszy seryjny czołg miotacz ognia pojawił się w 1932 r. - KhT-26 oparty na lekkim czołgu z dwoma wieżami. Głównym uzbrojeniem był pneumatyczny miotacz ognia KS-24, pokonujący 35 m olejem opałowym i mieszanką nafty oraz karabin maszynowy DT jako pomocniczy. Dwuczęściowy T-26 został zabrany za bazę z jakiegoś powodu: lewa wieża pozostała na swoim miejscu, a zbiorniki z mieszankami ognia zajęły właściwe miejsce. Następnie opracowano wiele modyfikacji 26. ostatniego modelu na jego podstawie pojawił się w 1940 r. Co ciekawe, słynne czołgi telewizyjne TT-26 były również modyfikacją HT-26.

Pierwsze radzieckie miotacze ognia z serii KS (na przykład KS-24 lub KS-25) zainstalowane na KhT-26 i jego modyfikacjach miały bardzo mały zasięg ognia - od siły 30-40 m. Ten parametr był determinowany przede wszystkim przez rodzaj miotacza ognia. KS-y były pneumatyczne, to znaczy mieszanina zapalająca została wystrzelona z nich pod ciśnieniem wytworzonym przez gaz z balonu powietrznego. Dlatego cały skład miotacza ognia ZSRR, choć ogromny, był szczerze przedawniony na początku wojny.

Nowa generacja miotaczy ognia ATO-41 (a następnie ATO-42), zamontowana na zbiorniku OT-34 (tak, na podstawie słynnego „trzydziestu czterech”), należała do klasy tłoka proszkowego. Taki miotacz ognia przypomina zwykły pistolet, tyle że zamiast pocisku w nim jest część palnej mieszanki. Strzał zostaje oddany z powodu ciśnienia gazów proszkowych generowanych w wyniku wybuchu ładunku miotającego - zasięg zwiększa się w stosunku do miotaczy ognia pneumatycznych.

Ten czołg miotacza ognia został nazwany Krokodylem ze względu na jego niezdolność do cofania z powodu przyczepy z miotaczem ognia.

OT-34, który wszedł do służby w 1942 roku, stał się najbardziej masywnym czołgiem miotacza ognia drugiej wojny światowej - wyprodukowano 1170 egzemplarzy. Co zaskakujące, do dziś przetrwały tylko dwie próbki: jedna jest przechowywana w Symferopolu, druga w Niżnym Tagile. Los tego ostatniego jest zabawny: został podniesiony z dna Czarnego Jeziora w 1999 r., Po czym rozpoczęła się polityczna sprzeczka o to, kto był właścicielem samochodu: ten, który podniósł organizację lub Ministerstwo Obrony. Ostateczną decyzją okazał się Salomon: czołg został przeniesiony do Muzeum Niżnego Tagila w fabryce, genialnie odrestaurowany, a teraz jest jedną z dumą wystawy. Jednocześnie OT-34 stał się pierwszym czołgiem tego typu, który zachował główne uzbrojenie - 76-mm działo L-11. Następnie właśnie to ustawienie stało się głównym rozwiązaniem dla maszyn miotaczy ognia.

Przyczepa cysterna Churchill Crocodile zawierała około 1800 litrów łatwopalnego paliwa, co gwarantowało, że wytrzyma ponad 80 jednosekundowych ujęć.

Nie tylko w ZSRR

Związek Radziecki opracował dwa razy więcej czołgów miotaczy ognia (o ile oczywiście nie uwzględniono modyfikacji) niż wszystkie inne kraje łącznie. Być może najciekawszym z zachodnich projektów był krokodyl brytyjski Church Church z 1943 r. W przeciwieństwie do radzieckich czołgów, które pierwotnie opracowano jako miotacze ognia oparte na seryjnych, Krokodyl był zestawem wyposażenia, który można zainstalować na dowolnym Churchill Mk VII, po „przekształceniu” go w maszynę miotacza ognia. Sam miotacz ognia został zainstalowany zamiast karabinu maszynowego umieszczonego z przodu obudowy; rurociąg został ułożony na dole na wspornikach i doprowadzony ... do przyczepy! Rzeczywiście, zasada „konwersji” nie pozwalała na umieszczenie masywnego zbiornika na mieszankę zapalającą wewnątrz ciała, a zatem pojemność 1800 litrów poszła za zbiornikiem na sztywny zaczep. Bill „Krokodyl” przy ciągłym strumieniu o długości około 110 m i zużyciu około 15 l / s. Z jednej strony Krokodyl Churchilla byłby tani i nie wymagałby znacznych kosztów pracy (dlatego został wyprodukowany w ilości 800 egzemplarzy), ale z drugiej strony okazał się wyjątkowo niezdarny, przyczepa nie pozwalała na cofanie i poważnie spowolniła czołg. Oprócz Churchilla, Brytyjczycy opracowali czołgi miotaczy ognia oparte na Matilda II i małym transporterze opancerzonym Universal Carrier.

Miotacz ognia Krokodyl Churchilla znajdował się na miejscu karabinu maszynowego BESA 7, 62 mm. Pokonał miotacz ognia nieco ponad 100 metrów (w różnych źródłach od 110 do 130 m), zużył około 15-20 l mieszanki ognia na strzał.

Najsłynniejszy amerykański zbiornik chemiczny M67, który znalazł zastosowanie w Wietnamie, powstał w połowie lat pięćdziesiątych na bazie trzeciego Patton. Nie uratował broni, na jej miejscu był pneumatyczny miotacz ognia M7-6. Pomimo archaicznego charakteru tego systemu, wysokie ciśnienie powietrza pozwoliło M67 przebić 200 m, a znaczne zapasy mieszanki palnej (ponad 1500 l) - prowadzić ciągły ogień przez 55 sekund. Zasadniczo w wojnie w Wietnamie czołg się przydał, ponieważ miotacz ognia jest idealną bronią w dżungli. M67 były wykorzystywane w wielu operacjach i działały dobrze. Ale już w latach siedemdziesiątych okazało się, że taka broń po prostu nie była potrzebna - wyraźnie nie oczekiwano nowego Wietnamu. Oprócz Patton, Amerykanie przekształcili czołgi Sherman i Stuart w miotacze ognia.

Czołg został przymocowany do zbiornika sztywnym zaczepem, co było jedyną możliwą opcją, ale poważnie ograniczyło zwrotność krokodyla.

Oczywiście czołgi miotaczy ognia były również w Niemczech - na podstawie PzKpfw II, PzKpfw III, StuG III, a nawet zdobytego francuskiego Char B1. Wszystkie niemieckie Flammpanzer były wynikiem konwersji czołgów, które pierwotnie nie były przeznaczone do użycia jako miotacze ognia. Konwersja czasami wyglądała dziwnie - na przykład Flammpanzer III zewnętrznie prawie nie różnił się od swojego prototypu. Miotacz ognia został zainstalowany wewnątrz pistoletu, a przeciwnik nie mógł się domyślić, aż do ostatniej chwili, że w ogóle nie był w zwykłym PzKpfw III. Czołgi miotacza ognia były budowane w różnych momentach w Kanadzie, Australii, Włoszech i Japonii (podczas II wojny światowej) oraz w Czechosłowacji po wojnie.

Amerykańskie wojskowe czołgi miotacza ognia dowcipnie nazywane Zippo na cześć zapalniczki. Na zdjęciach - modyfikacje miotacza ognia czołgu Sherman - M4A3R3 Zippo (używane w Iwo Jima w 45. roku) i wcześniejszego M4 Crocodile (1942).

Skutecznie? Po części!

Przede wszystkim czołg miotacz ognia działa przeciwko piechocie. Zwłaszcza w lesie, ponieważ wypala znaczny obszar i absolutnie wszystko, co pojawia się na tym placu w momencie strzału. Wydaje się, że głównym problemem, na którym czołgi miotacza ognia nie podbiły światowych pól bitewnych, jest mała amunicja i mały zasięg. Ale bardziej przekonującym powodem jest ekonomia. Bomby zapalające i napalm są znacznie bardziej skuteczne, prostsze, tańsze i wygodniejsze w czyszczeniu terytorium, szczególnie przy użyciu lotniczych środków ich dystrybucji.


Trochę chemii

Jednym z najważniejszych elementów miotacza ognia jest amunicja, mieszanina ognia. Pierwsi radzieccy miotacze ognia używali mieszanki oleju opałowego i nafty. Następnie stworzono różnorodne mieszanki płomieni, które obejmowały prawie wszystkie możliwe substancje palne. Na przykład w Korei Amerykanie zmieszali olej ze skrzyni korbowej z benzyną.

Jedną z najczęstszych radzieckich mieszanin przeciwpożarowych była BBC - analog napalmu, mieszanina benzyny (70%) z zagęszczaczem. To właśnie go użyto w miotaczu ognia ATO-200 wraz z inną mieszanką - SKS-0 (gdzie SKS jest zagęszczaczem, syntetycznym kauczukiem styrenowo-butadienowym). Co ciekawe, w zasadzie miotacz ognia może być wypełniony nie tylko palną mieszanką. Ten sam KhT-26 został użyty do rozpylania cieczy odgazowującej, a także stworzył zasłony kamuflażowe przy użyciu mieszanki wytwarzającej dym.

Właśnie dlatego współczesny „zbiornik miotacza ognia” to przede wszystkim system rakiet wielokrotnego startu, który może strzelać amunicją detonującą objętość (lub, jak mówią Amerykanie, „paliwem”). Po wybuchu taka rakieta lub bomba rozpyla wokół siebie łatwopalną ciecz, którą sam podpala - cały system nazywany jest miotaczem ognia. Radziecki miotacz ognia odrzutowego to słynny TOS-1 „Pinokio” (lub jego modyfikacja TOS-1A „Solntsepek”), stworzony w połowie lat 80. XX wieku i używany w Afganistanie - pisaliśmy o tym w PM nr 4'2006. Chociaż jest to zupełnie inna historia.

Ale 2 grudnia 1983 r. Weszła w życie „Konwencja o zakazie lub ograniczeniu użycia określonych broni konwencjonalnych, które mogą być uważane za powodujące nadmierne szkody lub mające niedyskryminujący skutek”. Protokół nr 3 zabraniał używania broni zapalającej przeciwko, w szczególności, ludności cywilnej, a także na obszarach leśnych (czyli z płonącymi lasami).

Zakaz ostatecznie zakończył „karierę” czołgów miotaczy ognia. Broń Rosji i Kazachstanu ma w sumie około dwóch tuzinów TOS-1 i TOS-1A, ale ich użycie jest ograniczone przez lokalne konflikty. A klasyczne czołgi miotaczy ognia należą już do przeszłości - jako niesamowite, ale wyraźnie gorsze od mniej ekstrawaganckich wersji broni. A poza tym uznany przez społeczność światową za zbyt okrutną. Chociaż istnieje taka broń, którą można nazwać humanitarną? ..

Artykuł „The Time of Steel Dragons” został opublikowany w czasopiśmie Popular Mechanics (nr 4, kwiecień 2013). Jak potężne czołgi i samoloty, roboty bojowe i inteligentne pociski?

Najnowsze wiadomości dotyczące technologii wojskowej w Twojej poczcie! Okej Zgadzam się z regulaminem witryny Dziękujemy. Wysłaliśmy wiadomość e-mail z potwierdzeniem na Twój adres e-mail.

Zalecane

8 niesamowitych rekordów świata
2019
Pod hipnozą: prawda i mity o hipnozie
2019
Dope Abundance: Eat - Don't Want To!
2019